Przejdź do głównej zawartości

TOP 10: hitchcockowskie filmy

Audrey Hepburn w iście hitchcockowskim filmie Szarada
łączącym kryminalną intrygę z czarnym humorem, wątkiem miłosnym i manewrami tożsamościowymi.

Filmy hitchcockowskie to zwykle arcydzieła suspensu wyreżyserowane przez innych twórców, ale korespondujące z wielowymiarowym stylem Alfreda Hitchcocka. Produkcje w tym klimacie podejmują wątki psychologiczne, zbrodni, wojeryzmu, niezawinionej winy, obsesji czy ludzkiej tożsamości, a więc wszystko to, co fascynowało brytyjskiego twórcę. Nietrudno dopatrzeć się w nich ponadto motywu dominującej matki, złowieszczego kochanka albo femme fatale. Poza chwytem potęgującym napięcie filmy nawiązujące do dorobku mistrza suspensu wskazują na jego dramatyczną konwencję przeplataną romantyzmem i czarnym humorem. Poniżej prezentuję wybór 10 najciekawszych obrazów w hitchcockowskiej atmosferze.

1. Widmo (Les Diaboliques, reż. Henri-Georges Clouzot, 1955)

Ten pełen napięcia thriller psychologiczny powstał na podstawie prozy duetu Boileau-Narcejac, czyli autorów literackiego pierwowzoru Zawrotu głowy Hitchcocka?

Mroczna atmosfera, misterna intryga i motyw nieuchronnego zła sprawiły, że Widmo uplasowało się w czołówce najlepszych dreszczowców lat 50. XX wieku. Clouzot prowadzi nas do szkoły z internetem, której dyrektorka pozostaje stłamszona przez despotycznego i niewiernego męża. Żona i kochanka łączą siły, aby pozbyć się własnego oprawcy. Z pozoru plan idealnego morderstwa nie może się nie powieść, lecz tuż po jego dokonaniu szkolne mury stają się świadkiem nadnaturalnych zjawisk. Czy pan Delasalle powrócił jako tytułowe widmo?

Uciekając od nadmiernych spoilerów, warto podkreślić brawurowe, kontrastujące ze sobą portrety głównych aktorek: eterycznej, zastraszonej i słabego zdrowia Very Clouzot jako Christiny Delasalle oraz silnej, choć skrywającej drugą naturę wyrazistej Simone Signoret w roli femme fatale Nicole. Widmo przeszło do historii przede wszystkim za sprawą jednej z końcowych scen w wannie, która do dziś budzi dreszcz niepokoju i jest porównywana z młodszą o pięć lat sekwencją pod prysznicem z Psychozy Hitchcocka.

W latach 70. podczas rozmowy z Dickiem Cavettem Alfred Hitchcock opowiadał o pewnym liście, który wysłał mu zaniepokojony widz. W treści żalił się reżyserowi, że jego córka po obejrzeniu Widma przestała brać kąpiele, a od premiery Psychozy nie chce iść pod prysznic. Reżyser z charakterystycznym dla siebie czarnym humorem miał odpisać: „Szanowny Panie, poślij ją do pralni chemicznej”.

2. Niagara (reż. Henry Hathaway, 1953)

Choć legendarnej, tętniącej seksapilem Marilyn Monroe daleko do chłodnej, skrywającej erotyzm blondynki Hitchcocka, to sam obraz współgra ze stylem mistrza suspensu.

Polly i Ray Cutler przybywają do hotelu nad wodospadem Niagara, gdzie planują spędzić miesiąc miodowy. Ich wypoczynek przerywa jednak konfliktowe małżeństwo Loomisów z długim stażem i jeszcze większym bagażem frustracji. Szybko okazuje się, że Rose Loomis (szczytowa forma zjawiskowej Marilyn Monroe) zdradza męża. Gdy ten ginie w tajemniczych okolicznościach, Cutlerowie wspierają zdruzgotaną kobietę. Wkrótce na jaw wychodzi przewrotna intryga.

Niagara ma wiele punktów wspólnych z Zawrotem głowy Hitchcocka. Współmierność miłości i śmierci, tematyka zdrady i zbrodni, jasnowłosa femme fatale, która zwodzi pozostałych bohaterów pod maską niewinności i nieszczęśliwego małżeństwa - to wszystko łączy wspomniane tytuły. Zagłębiając się dalej w listę podobieństw, możemy wyodrębnić pokrewne rozwiązania fabularne i stylistyczne. W obu produkcjach odnajdujemy symbolikę wody jako złowieszczego, tajemniczego żywiołu. W Zawrocie głowy Scottie ratuje Madeleine przed samobójstwem w zatoce San Francisco, zbrodnicze plany kochanków z filmu Henry'ego Hathawaya rodzą się zaś pod osłoną tytułowego wodospadu Niagara. W obu przypadkach nie brakuje ponadto miejsca akcji w postaci wieży, która staje się niemym świadkiem dramatycznych wydarzeń. Dwukrotnie obserwujemy też zmianę tonacji od romantycznego i pełnego pasji nastroju przez emocjonalny wstrząs po zaskakujący kryminał oraz pełne napięcia zakończenie.

Fanom Hitchcocka nie umknie ponadto angaż Josepha Cottena (w Niagarze odgrywa mierzącego się z traumą, a później pałającego zemstą pana Loomisa), który wcześniej współpracował z mistrzem suspensu na planach Cienia wątpliwości oraz Pod znakiem Koziorożca.

3. Szarada (Charade, reż. Stanley Donen, 1963)

Amerykanka Regina Lampert (Audrey Hepburn) podczas urlopu w Alpach zwierza się przyjaciółce o swych zamiarach rozwodu. Po powrocie do Paryża kobieta zostaje jednak poinformowana o tragicznej śmierci partnera. Inspektor wyjawia Reginie szokującą prawdę – jej mąż został zamordowany, a jeszcze za życia posługiwał się fałszywą tożsamością i był ścigany przez CIA z powodu kradzieży 250 tys. dolarów. Owej kwoty poszukuje teraz nie tylko amerykański rząd, którego pieniądze były własnością, ale też niebezpieczni wspólnicy Lamperta, zagrażający niewinnej Reginie. Kobieta trafia w sam środek kryminalnej intrygi. U jej boku zjawia się deklarujący pomoc Peter Joshua (Cary Grant), który zdobywa serce pięknej Reggie. Jak się okazuje, mężczyzna również nie jest szczery z Reginą...

Sensacyjna komedia Stanleya Donena to opowieść dynamiczna, pełna powikłań i zamierzonego chaosu. Oczywiście to wszystko działa na korzyść Szarady, której wyrażana już w tytule zagadkowość warunkuje niezwykłe zaangażowanie widzów, pozostających w maksymalnym skupieniu do samego końca seansu. Czołówka Szarady mówi nam wiele o tym dziele, wskazując, że za chwilę obejrzymy film o skomplikowanej i wielowątkowej historii, prowadzący nas przez istny labirynt absurdu.

Szarada łączy w sobie kilka gatunków filmowych, wśród których na pierwszy plan wysuwa się komedia, dreszczowiec i romans. Opowieści o szpiegach towarzyszą tu dramatyczne pościgi, miłosny wątek oraz niepokojące sceny morderstw. Całość zostaje przełamana tonacją humorystyczną i niespodziewanymi zwrotami akcji. Z tego względu styl Szarady bardzo często porównywany jest do dzieł mistrza thrillerów szpiegowskich – Alfreda Hitchcocka, który do perfekcji opanował stopniowanie napięcia. Sensacyjne filmy Hitcha kończyły się romantycznym happy endem, a głównemu wątkowi towarzyszyły w nich elementy komediowe (np. Północ, północny zachód, również z Carym Grantem na pierwszym planie).

4. Sudden Fear (reż. David Miller, 1952)

Nominowana do Oscara Joan Crawford ponownie dowodzi tu trudności swych heroin w kontaktach damsko-męskich. Podobnie jak w Opętanej czy Jesiennych liściach, ekranowa Myra Hudson nie ma bowiem szczęścia w miłości...

Wpływowa dramatopisarka poszukuje aktora do swej najnowszej sztuki. Angaż otrzymuje niejaki Lester Blaine (w tej roli Jack Palance), który początkowo nie zdobywa sympatii Myry. Spektakl cieszy się jednak powodzeniem, a ponowne spotkanie Lestera w trakcie podróży pociągiem zbliża tę dwójkę do siebie. Gwałtowna miłość i szybki ślub to wyłącznie dobre złego początki... Szybko okazuje się, że Lester nie ma dobrych zamiarów względem żony, a Myra zaczyna obawiać się o własne życie.

Pierwsze skojarzenie? Podejrzenie Alfreda Hitchcocka. Obie bohaterki pokładają w partnerach nadzieję na przerwanie życiowej rutyny i odnalezienie stabilizacji. Miłość jawi im się jako romantyczne, wzniosłe uczucie do grobowej deski, rzeczywistość szybko weryfikuje jednak ich marzycielski punkt widzenia. David Miller precyzyjnie oddaje narastające zagrożenie, a dogłębna w kreowaniu emocjonalnych portretów kobiet w stanie kryzysu Joan Crawford ujmuje spojrzeniem, rozsławioną mimiką i postępującym załamaniem nerwowym w obliczu męskiej agresji oraz utraty złudzeń.

Sudden Fear to dość niesztampowe kino noir. Mamy tu mroczną estetykę wykorzystującą symbolikę oka i możliwości cienia, czy to przepoławiającego twarze postaci, czy rzucanego złowieszczo przez okienne żaluzje w domu potencjalnej zbrodni. Jednocześnie tradycyjną figurę wampa zastępuje na ekranie mężczyzna fatalny. Obraz kontynuuje natomiast znamienną dla nurtu kreację nieprzyjaznego świata, w którym ludzkie intrygi i atmosfera podejrzliwości przeplatają się z ujęciami skąpanych w mroku ulic oraz miejskich labiryntów. W ich scenerii kulminacją zdarzeń staje się klasyczny pościg.

5. Gasnący płomień (Gaslight, reż. George Cukor, 1944)

W obsadzie znajdziemy aż trójkę gwiazdorów mistrza suspensu: May Whitty w roli wścibskiej pani Thawites (tytułowa bohaterka Starszej pani znika), szlachetnego i oddanego sprawie Josepha Cottena wcielającego się w Briana Camerona (Cień wątpliwości, Pod znakiem Koziorożca) oraz skandynawską legendę ekranu, muzę Hitchcocka Ingrid Bergman, której portret wrażliwej, lecz nieustannie wystawianej na próbę i tłamszonej przez toksycznego męża Pauli poraża postępującym kryzysem bezbronnej kobiety.

Wiktoriańska Anglia. Paula Alquist mierzy się z rodzinną tragedią - jej ukochaną ciotkę, diwę teatralną, zamordował nieuchwytny Dusiciel. Dziewczyna stara się odzyskać życiową równowagę i wyjeżdża do Włoch. Tam poznaje muzyka Gregory'ego Antona (w tej roli demoniczny Charles Boyer), z którym nawiązuje romans. Po szybkim ślubie mężczyzna namawia Paulę na powrót do Londynu i ponowne zamieszkanie w kamienicy, w której zginęła tragicznie jej krewna. Wydaje się, że Gregory nie widzi świata poza bohaterką, a miłość jest w stanie uchronić ją przed nawrotem traumy. Dzień po dniu pod dachem nowożeńców zaczynają dziać się jednak coraz bardziej niepokojące zjawiska. Sam Gregory uważa, że żona traci zmysły: gubi cenne przedmioty, wymyśla zdarzenia, ma przesłyszenia i przywidzenia w postaci przygasającego płomienia lampy gazowej w jej sypialni. W następstwie tych zachowań partner odizolowuje Paulę od społeczeństwa. Niepokojący stan kobiety i jeszcze bardziej podejrzane zachowanie Antona przykuwa w końcu uwagę inspektora Briana Camerona ze Scotland Yardu...

Produkcji zawdzięczamy współczesną nazwę formy przemocy psychicznej, gaslightingu, który polega na manipulacji ofiarą w taki sposób, aby zaczęła wątpić we własną percepcję, obraz rzeczywistości i pamięć, ulegając oprawcy w przekonaniu o utracie zmysłów. Dzieło Cukora doskonale odwzorowuje pogłębiającą się zależność ekranowej Pauli od manipulatora, począwszy od rozkojarzenia, wstydu i niepewności, a skończywszy na staniu się więźniem we własnym małżeństwie i domu.

Film, wedle "zasady" Alfreda Hitchcocka, zaczyna się od trzęsienia ziemi, później zaś napięcie nieustannie rośnie. Cukor buduje intensywny klimat osaczenia za sprawą przestrzennego ograniczenia (większość wydarzeń rozgrywa się w murach kamienicy Antonów), klaustrofobicznych ujęć, a także mglistych, złowieszczych ulic Londynu. Biorąc pod uwagę tło historyczne, zdominowana przez toksycznego męża Paula staje się ucieleśnieniem ówczesnych kobiet podległych kulturze patriarchatu.

Tego typu problematyka, a także sama atmosfera produkcji zbliżają ją do pierwszych hollywoodzkich filmów Alfreda Hitchcocka: Rebeki i Podejrzenia, w których bohaterki również nie mogą ufać własnym mężom. Gotycka estetyka Gasnącego płomienia w szczególności koresponduje zaś z pierwszym z wymienionych tytułów mistrza suspensu, w którym narastający obłęd pani de Winter potęguje tajemnicze zachowanie jej męża i osaczająca, mroczna przestrzeń Manderley.

6. Podglądacz (Peeping Tom, reż. Michael Powell, 1960)

To prowokacyjne kino wojeryzmu, które zbiegło się w czasie z premierą Psychozy Alfreda Hitchcocka oraz Maski Szatana Mario Bavy. Filmowe trio z różnych stron świata zmieniło oblicze ekranowej makabry. Na równi z nowofalowym ruchem na Starym Kontynencie, wspomniani twórcy przełamywali tradycję horroru, igrając na nosie cenzorom i chwytając widownię w szpony terroru.

Podglądacz to zdecydowanie najbardziej ekstremalny z powyższych tytułów. Do tego niezwykle autotematyczny: kamera filmowa nie jest tu wyłącznie niemym świadkiem zbrodni, a jej narzędziem. Oko kamery zostaje poddane spojrzeniu mordercy perwersyjnie rozkoszującego się agonią ofiar. Nad wszystkim unosi się zaś zgubne widmo fetyszu i mrocznej natury człowieka. Drastyczna przemoc, agresja wobec kobiet i śmiertelnie niebezpieczne fantazje młodego filmowca - to wszystko sprawiło, że Michael Powell stał się wrogiem publicznym numer 1 w Wielkiej Brytanii.

Opinie krytyków rozpisujących się o "szoku", "mdłościach" i "miejscu taśmy w najbliższym kanale ściekowym" doprowadziły do zaprzestania brytyjskiej dystrybucji i wycofania tytułu z kin. Powell znalazł się na granicy bankructwa, a Podglądacz musiał czekać blisko dwie dekady na własny renesans. Dziś jest produkcją kultową, w której głęboka psychologia przeplata się z dość gorzką diagnozą o erotycznym podszyciu procesu filmowego.

7. Obsesja (Obsession, reż. Brian De Palma, 1976)

Brian De Palma był jednym z ojców filmowego postmodernizmu i mistrzem pastiszu. Twórca Wybuchu czy Carrie pozostawał zapatrzony w styl Alfreda Hitchcocka, łącząc swoją autorską wizję kina z tradycją suspensu oraz konstrukcją psychologicznego dreszczowca.

Jednym z przykładów filmów De Palmy wprost nawiązujących do dorobku Hitcha jest Obsesja – historia mężczyzny, który wskutek uprowadzenia traci ukochaną żonę i córkę, a po latach poznaje łudząco podobną do zmarłej partnerki kobietę, z która nawiązuje skomplikowaną więź. Wspólny mianownik z Zawrotem głowy Hitchcocka sprowadza się do tytułowej obsesji bohatera, a także motywu swoistej kopii utraconej kochanki.

Początkowo obraz De Palmy miał nosić nawet symboliczny tytuł Déjà vu, ale to ostateczny wybór doskonale wskazuje na psychologiczne zainteresowania twórcy, które wybrzmiewają na ekranie. Wtórują im dźwięki kompozycji samego Bernarda Herrmanna, naczelnego kompozytora Alfreda Hitchcocka, który w charakterystyczny dla siebie sposób połączył niepokój i napięcie dreszczowca z melodramatycznych partiami towarzyszącymi romantycznemu wątkowi.

8. Śmiertelnie mroźna zima (Dead of Winter, reż. Arthur Penn, 1987)

Stawiająca pierwsze kroki w aktorskim świecie Katie wyjeżdża do odciętej od reszty świata willi, w której ma rozpocząć pracę nad nową rolą. Szybko okazuje się, że w skrytych pod śniegiem, wiktoriańskich murach nie jest bezpieczna. Oficjalnie Katie ma zastąpić zaginioną aktorkę, do której jest łudząco podobna, jednak dzień po dniu wychodzi na jaw, że twórcy sekretnej produkcji opracowują zbrodniczą intrygę. Zniewolona bohaterka musi walczyć o własne życie...

To idealny tytuł, jeśli szukacie klasycznego w swym schemacie, ale klimatycznego i angażującego thrillera w zimowej scenerii. Arthur Penn fenomenalnie zapanował tu nad sztuką suspensu, z każdą kolejną minutą podsycając cierpliwie napięcie. Jest też sporo zaskoczeń i kilka naprawdę zjawiskowo rozegranych kadrów, zwłaszcza w scenach z udziałem enigmatycznych bliźniaczek, których wizerunek celowo pozostaje zakamuflowany przez większość fabuły.

Mamy tu tradycyjną izolację wyznaczaną przez surowe warunki atmosferyczne (według prognozy temperatura w kanadyjskim rejonie ma spaść do -40 stopni Celsjusza), "zepsuty" telefon, zaryglowane drzwi, ukryte w lustrze przejście czy środki odurzające stosowane na ofierze przez głównego antybohatera, skądinąd doktora psychiatrii. W iście hitchcockowskim stylu Śmiertelnie mroźna zima korzysta również z motywu zmiany tożsamości i kobiecej metamorfozy.

Tak jak w wielu dziełach Hitcha (Okno na podwórze, M jak morderstwo) Arthur Penn korzysta z przestrzennego ograniczenia do wzbudzenia w publiczności uczucia klaustrofobii, a tym samym złowieszczej, osaczającej atmosfery – większość akcji rozgrywa się bowiem w skąpanym w śnieżnych zaspach domostwie. Ciekawie przedstawia się ponadto symbolika scenografii; wszechobecne lustra sugerują wątki tożsamościowe i potęgują gęstą atmosferę psychologicznego terroru, a schody (niczym w Psychozie) prowadzą bohaterkę do odkrycia ukrytych motywów porywaczy.

Mary Steenburgen wykreowała w dreszczowcu aż trzy portrety skrajnie odmiennych kobiet. Nie byłoby to może aż tak imponujące, gdyby nie późniejszy montaż – w jego następstwie w kilku sekwencjach aktorka odgrywa jednocześnie dwie role. Pod względem aktorskiej charyzmy Śmiertelnie mroźną zimę kradną jednak niepokojące kreacje złoczyńców w wykonaniu Roddy'ego McDowalla oraz Jana Rubesa. Aktorzy po mistrzowsku oddali narastającą paranoję zdegenerowanych postaci, a ich mimika pozostaje w pamięci na długo po zakończonym seansie.

9. Autostopowicz (The Hitcher, reż. Robert Harmon, 1986)

Jim Halsey (w tej roli C. Thomas Howell) podróżuje samotnie do Kalifornii. W drodze zabiera przemoczonego mężczyznę, który od pierwszych chwil spędzonych na siedzeniu pasażera zaczyna przejawiać niepokojące reakcje. John Ryder (obezwładniający w szaleńczej mimice Rutger Hauer) to klasyczny psychopata, który w swym zbrodniczym obłędzie nie kieruje się żadną logiką. Po serii ironicznych uśmieszków autostopowicz rozpoczyna swą psychologiczną grę. Zastrasza chłopaka, który ostatecznie wyrzuca go z samochodu. Droga jest jednak długa, a Ryder jeszcze nie raz mu o sobie przypomni w osobliwym starciu na śmierć i życie…

Autostopowicz to dzieło, które ani przez moment nie traci nic ze swego intensywnego napięcia. Rutger Hauer stworzył porażający portret obsesyjnego Anioła Zagłady, od którego nie sposób oderwać wzroku. Obraz wykorzystuje stały dla kina Hitchcocka motyw bezbronnego człowieka, który wskutek nagłych okoliczności zostaje zmuszony walczyć o własne życie i zmierzyć się z wypranym z wszelkich emocji antagonistą. Zło zdaje się wszechobecne i wyprzedzające głównego bohatera o krok.

Dodatkowo Jim staje się głównym podejrzanym w śledztwie prowadzonym wokół dotychczasowych ofiar Rydera. Ma przeciwko sobie nie tylko nieprzewidywalnego psychopatę, ale też wymiar sprawiedliwości, a to brzmi znajomo każdemu miłośnikowi thrillerów szpiegowskich w stylu Hitchcocka (patrz: 39 kroków). Na wzór bohaterek mistrza suspensu pojawia się tu ponadto postać Nash – przypadkowo spotkanej przez Jima dziewczyny, która zaczyna towarzyszyć mu w prywatnym śledztwie mającym na celu oczyszczenie jego imienia i zatrzymanie krwawej obsesji Rydera.

10. Frantic (reż. Roman Polański, 1988)

To trzymający w napięciu sensacyjny thriller wzorowany na schemacie opowieści w stylu Alfreda Hitchcocka. Główną oś fabuły tworzy historia niewinnego człowieka uwikłanego w kryminalną zagadkę, której rozwiązanie okazuje się śmiertelnie niebezpieczną grą.

Tak jak u mistrza suspensu główny bohater nie może liczyć na pomoc policji i zostaje poddany najcięższej próbie, w której towarzyszy mu obdarzona silnym charakterem postać kobieca. Ponadto Polański we Frantic doprowadza filmowy suspens do perfekcji, wywołując w odbiorcach szereg emocji i postaw – od niepokoju i skupienia po wzburzenie i poznawczą niepewność.

Stateczny Amerykanin, doktor Richard Walker przybywa wraz z żoną do Paryża, aby wziąć udział w konferencji medycznej. Małżonkowie zatrzymują się w jednym z francuskich hoteli, gdzie wkrótce odkrywają, że ich walizka została podmieniona. Niespodziewanie znika również żona Richarda, która po odebraniu sekretnego telefonu opuszcza pokój hotelowy. Doktor Walker jest przekonany, że jego ukochana została uprowadzona, jednak jego argumenty zostają zignorowane przez miejscową policję. Richard wszczyna prywatne śledztwo, które prowadzi do sieci intryg. Wkrótce w poszukiwaniach bohatera zaczyna towarzyszyć mu tajemnicza i zjawiskowo piękna Michelle.

Film wyróżniają zawiła intryga, niespodziewane zwroty akcji i niemal halucynacyjny, tajemniczy klimat. Całość wieńczy rewelacyjne aktorstwo oraz sugestywna muzyka Ennia Morricone. Dzieło z Harrisonem Fordem i Emmanuelle Seigner w obsadzie demaskuje przed widzem mroczny świat pozorów.



Popularne posty z tego bloga

Kalendarz Filmowy 2025 - współpraca

Już jest  - Kalendarz Filmowy na 2025 rok od wydawnictwa Codziennie Jedna Historia! Znalazły się w nim artykuły mojego autorstwa. Nie zabrakło oczywiście tekstu poświęconego życiu i twórczości mistrza suspensu w kontekście jego... ekscentrycznej natury. Zaprojektowany z najwyższą dbałością o szczegóły Kalendarz Filmowy na 2025 rok jest bogaty w filmowe ciekawostki, cytaty i felietony znawców oraz pasjonatów kina. Całość dopełniają piękne, tematyczne ilustracje Adama Kosika i Konrada Kunca. Na 300 stronach kalendarza przeczytacie również artykuły mojego autorstwa: 📽 "Ekscentryzm i groza idą w parze" o Alfredzie Hitchcocku, 📽 100 lat "Gorączki złota" Charliego Chaplina, 📽 "Kubrickowskie unde malum?" o twórczości Stanleya Kubricka i wątku pochodzenia zła naznaczającym jego kino, 📽 "Kobieta za kamerą" o Idzie Lupino. Nietuzinkowy kalendarz filmowy w twardej oprawie i z przejrzystym miejscem na notatki okaże się trafionym pomysłem na świąteczny (i...

Zawrót głowy (1958)

Vertigo (źródło: imdb.com) Zawrót głowy to dzieło, które Brytyjski Instytut Filmowy okrzyknął najwybitniejszym filmem wszech czasów. Oparty na powieści duetu pisarskiego Boileau-Narcejac wybitny obraz Alfreda Hitchcocka do dziś budzi zachwyt dzięki perfekcyjnej stronie wizualnej, doskonałemu napięciu, niezapomnianym emocjom i warstwie symbolicznej, udowadniającej niezaprzeczalny artyzm twórcy. Fabuła Vertigo Głównym bohaterem filmu Zawrót głowy jest John „Scottie” Ferguson (James Stewart), cierpiący na akrofobię były detektyw. Na prośbę znajomego z dawnych lat, Gavina Elstera (Tom Helmore), Scottie powraca do zawodu, aby śledzić jego żonę. Madeleine Elster (Kim Novak) zachowuje się dość podejrzanie, wydaje się odrealniona i opętana przez ducha zmarłej babki Carlotty. W czasie prowadzonego śledztwa Scottie ulega urokowi kobiety i zakochuje się w niej – równie szybko ją traci. Madeleine popełnia samobójstwo, rzucając się ze szczytu kościelnej wieży. Od tej pory w każdej napotkane...