Stage Fright (1950) Marlene Dietrich wystąpiła w jednym filmie Hitchcocka, ale ich współpraca przeszła do historii. Diwa sceny i ekranu, rzucająca na kolana wszystkich we własnym zasięgu uwodzicielskim wokalem, kocimi ruchami oraz androgenicznym wizerunkiem ponownie dowiodła w Tremie niedoścignionego portretu femme fatale . Artystka wiązała spore nadzieje z grą pod okiem mistrza suspensu. Po głośnym rozstaniu z jej mistrzem Josefem von Sternbergiem w połowie lat 30. XX wieku Dietrich działała na własną rękę i potrzebowała ugruntowanych twórców kina, aby podtrzymać blask swej żywej legendy. Przeczytaj też: Najsłynniejsze blondynki Hitchcocka Alfred Hitchcock był pełen podziwu dla jej wypracowanego wraz z sukcesem Błękitnego anioła imagu kobiety fatalnej, namiętnej, ale też drapieżnej i skrywającej ogromną siłę. Ta ostatnia prywatnie przejawiała się w antynazistowskiej postawie urodzonej w Berlinie aktorki. "Marlene była w pełni profesjonalną gwiazdą. Była także w pełni pro...