To był największy komercyjny sukces w dorobku Alfreda Hitchcocka i kwintesencja mrocznej fantazji reżysera. Ekranowe zło nigdy wcześniej nie było tak nieprzewidywalne, a przy tym kontrolowane przez reżysera grającego emocjami widzów. Kultowa scena pod prysznicem stała się źródłem traum, inspiracji, niekończących się analiz zarówno pod względem technicznym, jak i symbolicznym. Zrodziła kontrowersje i zachwyty, stworzyła kontrasty, które od tej pory rozgoszczą się w kinie grozy.
W latach 50. XX wieku amerykańskim społeczeństwem wstrząsnęły doniesienia o brutalnych zbrodniach Eda Geina - zbyt blisko związanego z matką seryjnego mordercy, wykradającego ponadto ludzkie szczątki z cmentarza i wytwarzającego z nich makabryczne przedmioty codziennego użytku. Jego postać wzbudziła mroczną fascynację Roberta Blocha, która zaowocowała książką Psychoza. Zainspirowany lekturą Alfred Hitchcock stworzył kunsztowną wizję ekranowej makabry, a tym samym jeden z najlepszych dreszczowców w historii zapowiadający kluczowe motywy slashera. Reżyser dowiódł ponadto swego zmysłu biznesowego: przy budżecie 800 tys. dolarów filmów zarobił 50 milionów.
Najlepszym przyjacielem chłopca jest jego matka
Sekretarka Marion Crane (w tej roli Janet Leigh) marzy o ustabilizowaniu przyszłości z Samem (John Gavin), ale na drodze ich szczęścia stoją zobowiązania mężczyzny względem byłej żony. W desperacji kobieta kradnie firmowe pieniądze, aby ukochany spłacił długi i rozpoczął z nią życie od nowa. Wyrusza do Sama nieświadomego jej przestępstwa. W drodze zatrzymuje się w motelu Bates zarządzanym przez "zdominowanego" przez matkę młodzieńca (Anthony Perkins). Dręczona wyrzutami sumienia Marion postanawia wrócić i przyznać się przed szefem do defraudacji, niestety zostaje zasztyletowana jeszcze tej samej nocy. Śladem zaginionej podąża prywatny detektyw (Martin Balsam), Sam i siostra zamordowanej Lila (Vera Miles).
![]() |
| Vera Miles, John Gavin i Janet Leigh na zdjęciu promocyjnym |
Psychoza to wnikliwa analiza najmroczniejszych pokładów ludzkiej psychiki i demaskacja skrywanych przez nas demonów. Hitchcock odsłonił w niej reżyserską maestrię i niebywały zmysł estetyczny, które szły w parze z jego odpowiedzią na ówczesne trendy w amerykańskiej kinematografii. Widząc, że młodzi widzowie szturmują kina wyświetlające tanie horrory, postanowił nakręcić "zapchajdziurę", jak niepochlebnie wyrażał się o swym arcydziele.
Przeczytaj również: Czym jest suspens?
Podczas realizacji skorzystał z metod wypracowanych na planie popularnego serialu Alfred Hitchcock Przedstawia, w którym ograniczenia przestrzenne nie stanowiły przeszkody, a wręcz podsycały strach o podłożu psychologicznym. Ten został osiągnięty przy pomocy sugestywnych środków wyrazu jak dynamiczny montaż, symboliczne ustawienia kamery czy gotyckie wnętrza motelu Bates. Obawiając się krwawego efektu, reżyser podjął decyzję o nakręceniu Psychozy w czarno-białych kadrach.
![]() |
| Anthony Perkins, Hitch i Janet Leigh świetnie dogadywali się na planie |
7/7
"Trzydzieści trzy procent efektu Psychozy jest dziełem muzyki", wyznał sam twórca, który po usłyszeniu genialnych kompozycji Bernarda Herrmanna zdecydował się podwoić jego honorarium. Kompozytor najsłynniejszych arcydzieł suspensu ponownie dowiódł tu swej intuicji i odradził Hitchcockowi wykorzystanie... jazzowych melodii, które ten planował umieścić w scenie pod prysznicem. Herrmann postawił na "krzyczące skrzypce" - wykorzystał wyłącznie instrumenty smyczkowe, których skala pozostaje zbliżona do ludzkiego krzyku i przyprawia odbiorców o dreszcz niepokoju, jednocześnie odwzorowując rytm zatapiającego się w ciało noża.
Wspomniana sekwencja cieszy się statusem kultowej i sprawia, że kąpiel pod prysznicem nigdy nie będzie już taka sama. 45-sekundową scenę kręcono przez siedem dni przy wykorzystaniu 78 ustawień kamery. Kluczowa okazała się praca w montażowni na etapie postprodukcji. To dzięki niej uzyskano mistrzowskie tempo i napięcie. Twórcy musieli sobie ponadto radzić z ówczesnymi ograniczeniami w kwestii efektów specjalnych. Ekranową krew imitował syrop czekoladowy, natomiast odgłosy dźgnięcia uzyskano przy pomocy krojenia... melona.
Symbolika Psychozy
Psychoza to dzieło pełne ukrytych symboli i znaczeń. Psychologiczna głębia skrywa się tu w lustrzanych odbiciach, ściennych wizjerach, wypchanych ptakach i taflach bagnisk sugerujących drugie dno, a tym samym tematykę podświadomości, ludzkiej tożsamości i skrywanych popędów skupionych w postaci cierpiącego na kompleks Edypa Normana Batesa.
Freudowski antybohater przybiera maskę nieśmiałego chłopca, tym samym zmieniając tradycyjne wyobrażenie zła, które u Hitchcocka pozostaje nieprzeniknione. Zagrożenie ukrywa się pod płaszczem tego, co pozornie znane i budzące zaufanie, aby finalnie obrócić się przeciwko jednostce.
Film traktuje również o ponadczasowym motywie zbrodni i kary, stawiając pytania natury moralnej. Kluczowa okazuje się w tym postać Marion Crane, blondynki, której garderoba nosi znamiona etyczne. Za sprawą zmiany kostiumu Hitchcock sugeruje w Psychozie wewnętrzną przemianę kobiety popadającej w niełaskę wymiaru prawa. W pierwszych scenach dzieła bohaterkę Janet Leigh obserwujemy w białej bieliźnie. Również odcień jej butów oraz torebki pozostaje utrzymany w jasnej tonacji. Wszystko zmienia się wraz z dokonaną kradzieżą - bielizna i torebka stają się czarne. Biel i czerń, uniwersalny symbol dobra i zła, symbolizują wkroczenie Marion na ścieżkę niegodziwości.
Strach kluczem do sukcesu
Spektakularny odbiór Psychozy był wynikiem nie tylko ekranowego geniuszu mistrza suspensu, ale też przemyślanej kampanii promocyjnej. Proces roztaczania kontroli nad widownią rozpoczął się na długo przed seansem. Pracę nad filmem utrzymywano w atmosferze tajemnicy. Przed rozpoczęciem zdjęć cała ekipa miała przysiąc, że nie wyjawi prasie szczegółów projektu. Wykupiono również nakład powieści Roberta Blocha, aby ukryć przed publicznością przejmujące zakończenie.
Na tym zabiegi promocyjne bynajmniej się nie kończyły. Opublikowano specjalną broszurę instruującą kiniarzy, jak reklamować Psychozę, dyrektorzy przybytków musieli ponadto podpisać klauzulę o zakazie wpuszczania spóźnionych osób na salę. Zrezygnowano też z oficjalnej premiery przeznaczonej dla krytyków. Widzów witał plakat z napisem: "Prosimy nie niszczyć zakończenia, mamy tylko jedno". Była to zdecydowanie jedna z najskuteczniejszych kampanii promocyjnych w dziejach klasycznego kina, z której inspirację czerpią współcześni producenci.
![]() |
| Anthony Perkins jako Norman Bates |
Psychoza to film przełomowy, w którym Hitchcock przekroczył własny styl i zrewolucjonizował estetykę grozy. Jego fenomen doskonale ujął Peter Bogdanovich: "Psychoza wyznacza taki moment w dziejach kina, gdy po raz pierwszy film nie był bezpieczny. Pamiętam, że z projekcji wychodziłem z poczuciem, że z czegoś mnie obrabowano. To było absolutnie okropne, nikt nie zachowywał się normalnie podczas sceny pod prysznicem, niepodobna było słyszeć ścieżki dźwiękowej, gdyż całkowicie zagłuszały ją wrzaski na widowni".
Źródła:
P. Ackroyd, "Alfred Hitchcock", tłum. J. Łoziński, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2017.
P. McGilligan, "Alfred Hitchcock: Życie w ciemności i pełnym świetle", tłum. J. Matys, Twój Styl, Warszawa 2005.
Zdjęcia: domena publiczna






