Wokół
jedynego zaginionego obrazu mistrza suspensu krążą już legendy. Oto kilka
ciekawostek na temat Orła z gór – w sam raz na lekturę w mroźnym okresie.
Orzeł
z gór to drugi film Alfreda Hitchcocka. Podobnie jak jego reżyserki debiut Ogród rozkoszy była to brytyjsko-niemiecka koprodukcja realizowana
w murach studia Emelka. Do zdjęć plenerowych Hitch upatrzył sobie surowe piękno
alpejskich krajobrazów rozciągających się w scenerii Tyrolu, a dokładnie:
doliny Ötztal.
Legenda głosi, że
twórca wybrał region po zachwyceniu się widokami na pocztówce widniejącej w
jednym z monachijskich sklepów. Zauważalna na niej wioska otoczona stromymi
szczytami i śnieżnymi zaspami miała oddać charakter opowieści oraz klimat
izolacji bohaterów produkcji.
Orzeł z gór Hitchcocka: historia i odbiór
Obraz przedstawiał melodramatyczną historię młodej nauczycielki, która
kryje się w górach przed nachalnymi amorami i mściwością właściciela sklepu.
Tam znajduje prawdziwą miłość w postaci pewnego samotnika, który opiekuje się
dziewczyną (w tej roli Malcolm Keen współpracujący z Hitchem przy następnych
niemych dziełach Lokator i Człowiek z wyspy).
![]() |
| The Mountain Eagle: Nita Naldi, Malcolm Keen |
Hitch zwykł żartować, że cieszy go zaginięcie kopii Orła z gór ze względu na jego rozczarowujący efekt. W rozmowie z François Truffautem
opowiadał: "To był nieudany film. Producenci wciąż próbowali dostać się na
rynek amerykański. Szukali nowej gwiazdy i do roli wiejskiej nauczycielki
przysłali mi Nitę Naldi, która miała być następczynią Thedy Bary (ówczesnego
wampa – przyp. aut.), z niewyobrażalnie długimi paznokciami. To było szalenie
śmieszne".
Zdaje się, że nie była to opinia wyłącznie samego autora. W
"Kinematograph and Lantern Weekly" można było przeczytać, że
"całość była chaotyczna i mało przekonująca".
Miłość w płatkach śniegu
Realizację Orła z gór utrudniały warunki atmosferyczne. Silne
opady śniegu i niskie temperatury stanowiły wyzwanie dla techników, sam
Hitchcock nabawił się zaś choroby wysokościowej. Cierpiała również jego
psychika. Z frustracji wywołanej niemożnością porozumienia się z lokalnymi
mieszkańcami i ograniczeniami filmowania miał wykrzyczeć w kierunku gór:
"Niechbym nareszcie mógł się zwrócić do kogoś po angielsku!".
Dziś zachowały się wyłącznie pojedyncze fotosy, recenzje i opis Orła
z gór. Film wciąż jest poszukiwany przez Brytyjski Instytut Filmowy. Być
może najistotniejszym punktem pracy nad tytułem pozostaje przełomowy rozwój
wydarzeń w prywatnym życiu Hitchcocka. Tuż po zakończeniu zdjęć jesienią 1925
roku, w drodze powrotnej z Niemiec do Anglii twórca oświadczył się Almie Reville, montażystce,
scenarzystce i swojej prawej ręce, aktywnej również na planie Orła z gór. Pobrali się w kolejnym roku i pozostali małżeństwem
oddanym X muzie przez kolejne pół wieku.


