15 października to symboliczna data przypominająca o codziennych wyzwaniach osób z niepełnosprawnością wzrokową, dzień pełen godności, ale też społecznej solidarności. Z okazji tegorocznych obchodów Międzynarodowego Dnia Białej Laski mój blog Blondynka Hitchcocka został partnerem obchodów uroczystości zorganizowanej przez Stowarzyszenie Osób Niewidomych i Słabowidzących "Snajperzy i Przyjaciele".
Podczas wydarzenia w szczecineckim Kinie Wolność miałam zaszczyt wygłosić prelekcję zatytułowaną "Widzialność i reprezentacja. Niepełnosprawność w klasycznym kinie". Wśród wspomnianych przeze mnie bohaterów nie zabrakło zarówno tych filmowych (Selina z obrazu W cieniu dobrego drzewa, zagrana przez Bette Davis Judith z Mrocznego zwycięstwa), jak i z krwi i kości (Harold Lloyd, Lionel Barrymore). Przetarli oni szlak osobom z niepełnosprawnością na wielkim ekranie, zawalczyli o równoprawną pozycję i reprezentację m.in. dysfunkcji wzroku w niesprzyjających czasach naznaczonych krzywdzącymi stereotypami.
Szczególną uwagę poświęciłam aktorowi współpracującemu z Alfredem Hitchcockiem, który po utracie wzroku na froncie II wojny światowej z powodzeniem kontynuował karierę filmową, teatralną czy radiową. Esmond Knight, bo o nim mowa, dowiódł niezwykłej determinacji i talentu mierzonego sercem, skalą empatii oraz zdolności. Zasłynął z repertuaru klasycznego i ról szekspirowskich. W 1934 roku zagrał w jednym filmie muzycznym mistrza suspensu Wiedeńskie walce.

