Przejdź do głównej zawartości

Łódź ratunkowa (1944)

 

Dramat wojenny „Łódź ratunkowa” to wnikliwe studium psychologiczne jednostki w sytuacji kryzysu. Umiejscowienie historii na tle dramatycznych wydarzeń II wojny światowej wzmaga propagandową i moralizującą warstwę filmu, którego opacznie zrozumiane przez ówczesną krytykę przesłanie opiera się na idei zjednoczenia wśród aliantów, bez której walka z wrogiem nazizmu byłaby skazana na niepowodzenie.

„Mikrokosmos wojny”

„Łódź ratunkowa” to jeden z ciekawszych pod względem realizatorskim obrazów mistrza suspensu. Alfred Hitchcock – podobnie jak w przypadku dzieł „Sznur”, „Okno na podwórze” czy „M jak morderstwo” – ograniczył tu perspektywę narracji do jednej przestrzeni, jednak w przeciwieństwie do wspomnianych filmów nie jest nią klaustrofobiczna powierzchnia mieszkania, a tytułowa szalupa dryfująca na wzburzonym morzu. Taki pomysł zawsze wiąże się dla filmowców z niemałym wyzwaniem, stwarza bowiem trudności w rozwiązaniach technicznych i wymaga niebywałej kreatywności, której Hitchcockowi z pewnością nie brakowało.

„Łódź ratunkową” wypełniają emocjonujące zwroty akcji i świetnie stopniowane napięcie. Fascynację budzą psychologiczne portrety bohaterów, którzy w kryzysowej sytuacji nie tylko odsłaniają przed resztą rozbitków swe słabości i mroczne pokłady charakteru, ale też przechodzą swoistą przemianę, podyktowaną jednakże odgórnemu założeniu propagandowemu. W obliczu toczącej się II wojny światowej reżyser pragnął bowiem oddać społeczne nastroje i stworzyć film o antywojennej wymowie. „To mikrokosmos wojny” – powiedział o produkcji sam Hitchcock. Ówczesna krytyka odebrała niestety „Łódź ratunkową” w zupełnie inny, wypaczony sposób – ale o tym później.

Tallulah Bankhead i Alfred Hitchcock na planie Łodzi ratunkowej

Podstawą dla scenariusza „Łodzi ratunkowej” było opowiadanie lewicowego pisarza Johna Steinbecka. Akcja filmu rozgrywa się na tle największego konfliktu w dziejach ludzkości. Statek aliantów zostaje zatopiony przez niemiecki okręt wojenny, a wśród przebywających na łodzi ratunkowej ocalałych znajdują się m.in. słynna dziennikarka Constance Porter (w tej roli Tallulah Bankhead) oraz kapitan U-Boota, Willi.

Stojący po drugiej stronie konfliktu mężczyzna staje się kością niezgody pośród zgromadzonych w szalupie demokratów. Niektórzy woleliby wyrzucić nazistowskiego kapitana za burtę, okazuje się jednak, że jest on jedynym członkiem łodzi „znającym” kurs na Bermudy. Nieświadomi podstępu rozbitkowie postanawiają zaufać Williemu, oddając w jego ręce władzę i podporządkowując się kolejnym rozkazom...

„Łódź ratunkowa” – rozbitkowie

„Łódź ratunkowa” to psychologiczne studium człowieka znajdującego się w sytuacji kryzysu. To również swoisty przekrój amerykańskiego społeczeństwa, a w końcu alegoria II wojny światowej, ilustrująca starcie aliantów z faszystowskim wrogiem. Wobec ograniczenia narracji do jednego miejsca tytułowej łodzi odbiór filmu opiera się praktycznie tylko na świetnych dialogach, wyrazistej grze aktorskiej i wielowymiarowych portretach bohaterów.

Każdy z członków łodzi ratunkowej realizuje odmienny archetyp – nazisty, marynarza, komunisty, reporterki czy pielęgniarki. Psychologiczny wymiar obrazu i jego duszną atmosferę pułapki wzmacniają ponadto liczne zbliżenia, a także całkowita rezygnacja z muzyki, z wyjątkiem dźwięków diegetycznych: granej przez rozbitków muzyki na flecie lub śpiewanych przez Williego piosenek.

Tallulah Bankhead i John Hodiak, zdjęcie promujące Łódź ratunkową

Pierwszą z ocalałych jest dziennikarka Constance Porter – opanowana, nienagannie ubrana i, w przeciwieństwie do reszty postaci, pozbawiona najmniejszego śladu walki kobieta spokojnie czeka na pomoc, trzymając w ręce aparat gotowy w każdej chwili do utrwalenia cennego materiału. Constance z pierwszych scen filmu to bohaterka niezależna, bystra, pełna siły, ale też cyniczna oraz stawiająca na pierwszym miejscu dziennikarską sensację, a nie ludzkie życie.

Długi czas izolacji na morzu, brak wody pitnej oraz jedzenia wyodrębniają jednak jej skrywane przed światem drugie, bardziej emocjonalne oblicze. Przemiana reporterki jest obrazowana stopniowym ubytkiem jej cennych przedmiotów – kamery, futra, maszyny do pisania, a w końcu bransolety, wykorzystywanej do połowu ryb. Ostatecznie pobyt na łodzi ratunkowej wyzwala w Constance opiekuńczą, ale też poddaną mężczyźnie naturę, co przez niektórych interpretatorów odczytywane jest w patriarchalnym duchu dawnych czasów –  jako metafora kary na kobiecej niezależności.

Cyniczną Constance Porter zagrała w „Łodzi ratunkowej” nestorka teatru Tallulah Bankhead, która stworzyła kreację przyćmiewającą resztę obsady. Film Alfreda Hitchcocka uznaje się za największe osiągnięcie w kinowej karierze aktorki, słynącej przede wszystkim z występów scenicznych, ale też ekstrawagancji i skandalów w życiu prywatnym. Na planie produkcji mistrza suspensu również nie zabrakło sensacji z udziałem aktorki. Obywająca się bez bielizny Tallulah stała się obiektem fascynacji ekipy filmowej, podziwiającej jej wszystkie wdzięki podczas wspinania się gwiazdy po drabinie. Hitchcock skwitował zamieszanie na planie znamiennym zdaniem: „to bardziej problem fryzjera niż reżysera”.

Tallulah Bankhead jest jedną z bohaterek mojej książki „Najwięksi skandaliści złotej ery Hollywood”.

Drugim bohaterem zjawiającym się na łodzi ratunkowej jest maszynista John Kovack, sportretowany przez Johna Hodiaka. Ma on wyraźne zapędy komunistyczne. To postać pełna temperamentu, wybuchowa, prostolinijna i domagająca się władzy. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że to właśnie między Kovackiem a Constance pojawia się z czasem wątek romantyczny.

Lifeboat, 1944

W następnej kolejności w szalupie pojawiają się: Amerykanin czeskiego pochodzenia Stanley Garett (Hume Cronyn) i szlachetna pielęgniarka Alice MacKenzie (Mary Anderson); ranny marynarz Gus (William Bendix) – stale rozpamiętujący swą ukochaną i poddany amputacji nogi w warunkach polowych; pani Highley (Heather Angel) – matka, której niemowlę okazuje się martwe, co popycha ją do samobójstwa; bogaty przemysłowiec Ritt (Henry Hull) oraz czarnoskóry Joe Spencer (Canada Lee), który w filmie realizuje krzywdzący, stereotypowy wizerunek stewarda usługującego białym rozbitkom.

Na samym końcu pojawia się wspominany już kapitan niemieckiego U-Boota, skrywający początkowo swą tożsamość i znajomość języka angielskiego. W jego rolę wcielił się austriacki aktor Walter Slezak. Kapitan Willi to archetyp bezwzględnego, zindoktrynowanego i wyzbytego empatii nazisty, który nawet z dala od frontu dąży do pogrążenia wojennych przeciwników.

Na ekranie nie brakuje w końcu... samego Alfreda Hitchcocka, który w „Łodzi ratunkowej” stworzył swe najciekawsze cameo. Mistrz suspensu pojawił się tu w reklamie fikcyjnego środka na odchudzanie „Reduco” obecnej w gazecie trzymanej przez jednego z bohaterów. Autoironiczny występ Hitcha przeszedł do historii kina; ukazywał ponadto pozytywne skutki restrykcyjnej diety, na jaką przeszedł (chwilowo) borykający się przez całe życie z otyłością i jej konsekwencjami twórca.

Cameo Hitchcocka w Łodzi ratunkowej

„To moja ulubiona rola i muszę przyznać, że rozwiązanie tego problemu kosztowało mnie wiele wysiłku i czasu. Zazwyczaj gram jakiegoś przechodnia, lecz jak wymyślić przechodniów na oceanie? Myślałem o tym, by odegrać trupa, unoszącego się na wodzie w pewnej odległości od łodzi, lecz za bardzo bałem się, że utonę” – komentował Hitchcock w wywiadzie z François Truffautem z lat 60. ubiegłego stulecia.

Propagandowa wymowa „Łodzi ratunkowej”

„Łódź ratunkowa” nie odniosła sukcesu komercyjnego, a wielu krytyków zarzuciło Hitchcockowi tendencje antyamerykańskie. Takie opinie argumentowano zazwyczaj przedstawieniem nadludzko silnego i niezłomnego kapitana U-Boota na tle skonfliktowanych, rozkojarzonych i znajdujących się w stanie kryzysu postaci amerykańskiego pochodzenia. Idea Hitchcocka była w swej istocie jednak skrajnie inna.

Patriotyzm to również wnikliwy krytycyzm, znacznie cenniejszy od ślepej pochwały działań narodu. Hitchcock wiedział o tym doskonale. Ukazanie słabości bohaterów (stających się nie tylko metaforą aliantów, ale również typowych postaw rodzących się wśród ludności cywilnej w czasie II wojny światowej), a także rodzących się między nimi podziałów to demaskacja słabości państw zachodu w starciu z wrogiem, która miała wywołać przebudzenie. „Łódź ratunkowa” to swoisty apel do obywateli państw demokratycznych, nawołujący do odłożenia w czasie osobistych kłótni i problemów, sprawnej organizacji i zjednoczenia w imię walki z nazizmem.

Nie był to pierwszy i ostatni raz, w którym pochodzący z Anglii reżyser pokazał światu swą patriotyczną postawę. Po nieudanej bądź co bądź premierze „Łodzi ratunkowej” twórca nawiązał kontakt z Sidneyem Bernsteinem, dawnym znajomym z London Film Society. Hitchcock powrócił na Wyspy Brytyjskie, gdzie dla Ministerstwa Informacji zrealizował dwa propagandowe krótkie metraże – „Bon Voyage” i „Aventure Malgache”, oba z 1944 roku.

„Czułem potrzebę wniesienia małego wkładu do wysiłku wojennego, gdyż byłem zbyt stary i zarazem zbyt otyły, by wziąć w wojnie czynny udział. Gdybym nic nie zrobił, wypominałbym to sobie później”. Dziś „Łódź ratunkowa” oceniana jest w znacznie wyższych notach, podkreśla się jej nowatorstwo formalne, doskonałe aktorstwo i umiejętnie zbudowany suspens. W rankingach najlepszych filmów Alfreda Hitchcocka wciąż zajmuje wysokie pozycje, a psychologiczne pogłębienie historii oraz jej moralizujący charakter stale inspirują badaczy kina, na nowo odkrywających dzieło mistrza suspensu.

Literatura:

P. Ackroyd, "Alfred Hitchcock", tłum. J. Łaziński, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2017.

P. Apanowicz, "Najwięksi skandaliści złotej ery Hollywood", Promohistoria, Żyrardów 2024.

K. Loska, "Hitchcock - autor wśród gatunków", Rabid, Kraków 2002.


Popularne posty z tego bloga

TOP 10: hitchcockowskie filmy

Audrey Hepburn w iście hitchcockowskim filmie Szarada łączącym kryminalną intrygę z czarnym humorem, wątkiem miłosnym i manewrami tożsamościowymi. Filmy hitchcockowskie to zwykle arcydzieła suspensu wyreżyserowane przez innych twórców, ale korespondujące z wielowymiarowym stylem Alfreda Hitchcocka . Produkcje w tym klimacie podejmują wątki psychologiczne, zbrodni, wojeryzmu, niezawinionej winy, obsesji czy ludzkiej tożsamości, a więc wszystko to, co fascynowało brytyjskiego twórcę. Nietrudno dopatrzeć się w nich ponadto motywu dominującej matki, złowieszczego kochanka albo femme fatale . Poza chwytem potęgującym napięcie filmy nawiązujące do dorobku mistrza suspensu wskazują na jego dramatyczną konwencję przeplataną romantyzmem i czarnym humorem. Poniżej prezentuję wybór 10 najciekawszych obrazów w hitchcockowskiej atmosferze. 1. Widmo ( Les Diaboliques , reż. Henri-Georges Clouzot, 1955) Ten pełen napięcia thriller psychologiczny powstał na podstawie prozy duetu Boileau-Narcejac, c...

Kalendarz Filmowy 2025 - współpraca

Już jest  - Kalendarz Filmowy na 2025 rok od wydawnictwa Codziennie Jedna Historia! Znalazły się w nim artykuły mojego autorstwa. Nie zabrakło oczywiście tekstu poświęconego życiu i twórczości mistrza suspensu w kontekście jego... ekscentrycznej natury. Zaprojektowany z najwyższą dbałością o szczegóły Kalendarz Filmowy na 2025 rok jest bogaty w filmowe ciekawostki, cytaty i felietony znawców oraz pasjonatów kina. Całość dopełniają piękne, tematyczne ilustracje Adama Kosika i Konrada Kunca. Na 300 stronach kalendarza przeczytacie również artykuły mojego autorstwa: 📽 "Ekscentryzm i groza idą w parze" o Alfredzie Hitchcocku, 📽 100 lat "Gorączki złota" Charliego Chaplina, 📽 "Kubrickowskie unde malum?" o twórczości Stanleya Kubricka i wątku pochodzenia zła naznaczającym jego kino, 📽 "Kobieta za kamerą" o Idzie Lupino. Nietuzinkowy kalendarz filmowy w twardej oprawie i z przejrzystym miejscem na notatki okaże się trafionym pomysłem na świąteczny (i...

Okno na podwórze (1954)

  Powstałe w oparciu o opowiadanie Cornella Woolricha "Okno na podwórze" to jedno z największych arcydzieł mistrza suspensu. Porywający thriller, będący pierwszym owocem współpracy Hitchcocka z wytwórnią Paramount, podejmuje temat istoty sztuki filmowej, percepcji obrazu filmowego, ludzkiego poznania, wojeryzmu, a w końcu kształtowania się osobowości na drodze... konfliktu płci. Historia pewnego podglądacza "Okno na podwórze" przedstawia losy fotoreportera L.B. "Jeffa" Jefferiesa (w tej roli James Stewart) skazanego na wózek inwalidzki z powodu złamanej nogi. Aby urozmaicić dłużący się na urlopie zdrowotnym czas, Jeff postanawia patrzeć ukradkiem na sąsiadów mieszkających w kamienicy z naprzeciwka. Ich życie ciekawi bohatera na tyle, że wkrótce zamienia się on w podglądacza uzbrojonego z racji swojego zawodu w lornetkę i lunetę. Rear window, 1954 Jedynymi gośćmi w domu Jeffa są dwie kobiety – pielęgniarka Stella (Thelma Ritter) i wytworna narzeczona ...